Wrocław na weekend

Niespodzianki są fajne!

Gdy tylko kilka miesięcy temu pojawił się temat moich nadchodzących urodzin, od razu powiedziałam Jarkowi, że nie chcę żadnego prezentu rzeczowego, tylko wolałabym pojechać gdzieś razem na weekend. Oczywiście przez pewien czas temat ucichł, by wrócić w październiku. Na początku wspólnie szukaliśmy jakiejś fajnej oferty, ale w końcu doszliśmy do porozumienia i wyjazd miał się okazać niespodzianką. W związku z tym Jarek musiał ogarnąć wszystko od A do Z, a ja w efekcie końcowym, aż do zjazdu na autostradę nie miałam zielonego pojęcia gdzie jedziemy.

Jak się później okazało naszym celem był Wrocław. Co prawda każde z nas było już w stolicy dolnego śląska, ale właściwie tylko na chwilę, więc nie mieliśmy wcześniej okazji aby pozwiedzać miasto.

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

wroclaw-bielany-orient-palace

Wypoczynek i pyszna kuchnia.

Hotel w którym się zatrzymaliśmy położony jest we wsi Bielany wrocławskie, skąd całkiem łatwo dojechać do centrum Wrocławia komunikacją autobusową. Dlatego też taki środek transportu wybraliśmy. Oprócz dogodnej lokalizacji w hotelu Orient Palace znajduje się wyjątkowa restauracja serwująca wyśmienitą kuchnię europejską i indyjską. Całość utrzymana jest w stylu kolonialnym, dzięki czemu właściciele uzyskali bardzo przytulne, a zarazem inspirujące miejsce. Ponadto, po męczącym dniu można przyjemnie się zrelaksować w strefie spa, gdzie znajdziemy dwie sauny oraz mały basen rekreacyjny z darmowymi ręcznikami i szlafrokami.

Hotel zdecydowanie może pochwalić się bardzo miłą obsługą i przyjemną atmosferą, jednak ze względu na swoje doświadczenie zawodowe nie mogłam nie zwrócić uwagi na kilka drobnych niedociągnięć. Pokój nr 210, w którym się zatrzymaliśmy potrzebuje odświeżenia, przydało by się malowanie, a także lepsze zabezpieczenie mebli, przed utratą, ich pięknego, głębokiego koloru. Ponadto warto by było popracować nad samym układem mebli, ponieważ przy złączonych łóżkach nie ma możliwości usiąść przy biurku.  A także uszczelnić drzwi wejściowe, ponieważ przez sporą szparę słychać właściwie wszystko, co dzieje się na korytarzu. Natomiast w strefie spa przydałoby się wymienić stolik i leżaki na nowe, oraz zamontować zamykane szafki, dla gości którzy chcą zostawić swoje rzeczy osobiste.

Poza tym wszystko było naprawdę super, myślę że jeszcze tam wrócimy!

jesienne-smaki

Atrakcje dla aktywnych.

W ciągu jednego dnia przeszliśmy chyba ze 20 km. Pierwszy punkt naszej niedzielnej wycieczki to wrocławskie ZOO i Afrykarium. Patrząc na to, że nasza bliższa znajomość właściwie zaczęła się od ZOO w Ostrawie, ten wybór był oczywisty. Nie ma to jak odświeżać miłe wspomnienia. Oczywiście wrocławski ogród zoologiczny jest o wiele większy i znacznie ciekawszy, dlatego spędziliśmy tam dobre trzy godziny. Pomimo chłodnej aury zwiedzanie sprawiło nam sporo frajdy. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, to serdecznie Wam polecam tą atrakcję.

afrykarium-1

afrykarium-2

zoo-wrocław

zoo-2

zoo-3

zoo-4

zoo-5

Kolejnym celem był wrocławski rynek. Moim zdaniem to punkt obowiązkowy, zwłaszcza teraz, gdy odbywa się tam świąteczny jarmark bożonarodzeniowy. Grzane wino, regionalne przysmaki i masa możliwości do kupienia pamiątek. Będąc na rynku wpadliśmy na obiad do Restauracji Święta Racja. Jedzenie było bardzo dobre, ceny też w porządku, a poza tym można tam wypić dobre piwo i posiedzieć w przyjemnej, luźnej atmosferze.

wroclaw-jarmark-bozonarodzeniowy

Trzeci punkt naszej pieszej wycieczki to zabytkowy Ostrów Tumski. Oczywiście wybraliśmy się tam już po zmroku, by w romantycznej scenerii mój ukochany mógł zrealizować dalszy ciąg swojej niespodzianki. Tym samym Most Tumski już na zawsze pozostanie w naszej pamięci, jako jedno z najbardziej romantycznych miejsc, w którym kiedykolwiek się znaleźliśmy. Spacer w okolicy to oczywiście punkt obowiązkowy, dla wszystkich zakochanych, odwiedzających Wrocław.

To by było na tyle…

Do Wrocławia na pewno wrócimy jeszcze nie raz, ponieważ nie udało nam się zrealizować całego planu. Wiem, że jest tam jeszcze masa ciekawych miejsc do zwiedzania, ale jeśli znacie te mniej oczywiste, których nie znajdziemy w przewodnikach, to koniecznie dajcie znać w komentarzach. Uwielbiamy odkrywać to, co nieznane i na własnej skórze sprawdzać co w trawie piszczy. A na koniec standardowo stylizacja – mój wybór na aktywne zwiedzanie miasta zimą. Ważne aby było ciepło i wygodnie!
Dziewczyna w futrze

Futro – Secondhand  /  Jeansy – Pull&Bear  /  Komin – prezent  /  Rękawiczki – prezent

Kozaki – DeeZee  /  Torebka – House  / Czapka – Allegro

futro

kozaki-oficerki

  • Oliwia Rudnicka

    Fantastyczny post podróżniczy, czekam z niecierpliwością na kolejne tego typu!

  • Kasia P.

    Uwielbiam Wrocław, gdybym miała się gdzieś przeprowadzić, to właśnie tam :)

    • Powiem Ci, że mnie się też tam bardzo spodobało i mam podobne odczucia.

  • Świetny prezent urodzinowy! :) To miła pamiątka, którą na pewno zawsze będziesz miło wspominała.
    Poza tym, piękne zdjęcia. :)

  • Ale fajną miałaś niespodziankę :D Lubię Wrocław, znam go głównie ze stacji, mam zamiar pojechać w końcu i zobaczyć te słynne Zoo :D

    • Naprawdę warto się tam wybrać, dzięki za odwiedziny :)