Z Brennej przez Przełęcz Karkoszczonka do Szczyrku

Hej Kochani! Wczoraj wybraliśmy się na taką małą pieszą wycieczkę górską z Brennej przez Przełęcz Karkoszczonka do Szczyrku i później kolejką na Skrzyczne. Zdecydowanie potrzebowałam takiej małej odskoczni, świeżego powietrza i zmęczenia spowodowanego wysiłkiem fizycznym a nie pracą umysłową.

DSC00035

Top – H&M  /  Szorty – House  /  Sandałki – Allegro  / Torebka – SH

Ciuszki które miałam na sobie już dobrze znacie, lubię takie zestawy na długie spacery bo są baaaardzo wygodne, a zarazem nieco bardziej eleganckie, dodam tylko że kolczyki które mam na sobie są nowe i dostałam je od Misia, pochodzą z jednego bazarku na TKB.
Wracając ze Szczyrku trafiliśmy na pochód kończący Tydzień Kultury Beskidzkiej, wśród zespołów znaleźli się min. przedstawiciele Turcji, Bułgarii i Ukrainy.
PS. Właściwie od wczoraj jestem na urlopie, jednak na razie nigdzie się nie wybieram ponieważ mam trochę zaległości do nadrobienia w związku z moim licencjatem, do którego nie zaglądałam od miesiąca … a poza tym Michał teraz pracuje codziennie więc akurat będę mogła skupić się wyłącznie na dokończeniu tej mojej książeczki.
 Wiem, wiem pewnie pomyślicie teraz, że jestem jakimś olewusem, ale prawda jest taka, że miałam masę problemów z promotorem z którym niesamowicie ciężko cokolwiek dograć. No cóż w związku z tym trzeba wziąć się do pracy, dokończyć i oddać nie patrząc na jego zdanie, którego zresztą i tak nie ma czasu wyrazić… miejmy tylko nadzieję że się później pod tym podpisze.