Płaszcz khaki

Dziś prezentuję post z niedzielnym zestawem. Może nie widać tego tak idealnie na zdjęciach, ale gdy je robiliśmy padał śnieg, dlatego sweterek i kozaki okazały się być niezastąpione. Cóż, jak to mówią kwiecień plecień poprzeplata, trochę zimy, trochę lata, a więc można spodziewać się wszystkiego. W niedzielę doświadczyliśmy całego przekroju pogodowego, w jednej sekundzie padał śnieg, potem deszcz,  a następnie świeciło słońce i wiał halny.
Mimo wszystko postanowiłam nie dać się zimie i zrezygnowałam z kwiatka do kożucha na rzecz „przejściowego” okrycia. Płaszcz khaki, który zresztą jest Wam już troszkę znany oraz krótkie koronkowe spodenki, które przyszły do mnie w paczce prosto ze sklepu Oasap grają główną rolę w tej stylizacji.
Całość zestawiłam kolorystycznie z prostym sweterkiem i białą koszulą, którą uwielbiam, za ten sztywny, męski kołnierzyk i mankiety. Jeśli chodzi o dodatki to postawiłam na minimalizm, pierścionek na dwa palce, broszka, prosta torebka i czarne kozaki nie przysłoniły zamierzonego efektu, a jedynie dodały zestawowi nieco oryginalności.
Ponadto, nie wiem czy zauważyliście ale są to pierwsze moje zdjęcia na blogu, bez grzywki. Jak Wam się podobam w takim wydaniu ? Ja osobiście czuję się trochę łyso, ale wczoraj byłam poprawić sobie nieco brwi, więc kolejne podejście do „odkrytego czoła” powinno być już nieco ładniejsze.
Gdzie kwitnie kwiat – musi być wiosna,
a gdzie jest wiosna – wszystko wkrótce rozkwitnie…
Friedrich Rückert >
Płaszcz khaki
Koszula – sh  /  Sweterek – sh/H&M  /  Spodenki – Oasap  /  Płaszcz khaki – sh
Kozaki – Czasnabuty  /  Torebka – sh  /  Pierścionek – Katherine  /  Broszka – TopSecret
Zdjęcia : Wojtek Wysłych

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter