Kombinezon w roli głównej

Najwyższa pora wrócić do blogowania, ostatni czas był dla mnie bardzo intensywny, zmiana pracy zdecydowanie pochłonęła większość mojego wolnego czasu. Wakacje zleciały bardzo szybko, po drodze nie zabrakło jednak dobrej zabawy, dwa wesela na których byłam zdecydowanie wypełniły limit na ten rok. W lipcu miałam też sporo zmartwień, wypadek w którym brałam udział na szczęście nie spowodował żadnego uszczerbku na zdrowiu, jednak przez to, że znalazłam się w złym miejscu i w złym czasie, niestety straciłam swój środek transportu. Na szczęście to wszystko już za mną i w końcu pora wybrać się na upragniony urlop. W piątek lecimy z Jarkiem na Rodos, szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać!

W dzisiejszym poście chciałabym Wam w końcu pokazać stylizację, w której główną rolę gra kombinezon kupiony przeze mnie w Pepco, kilka miesięcy temu. Tak naprawdę nigdy nie przepadałam za kombinezonami, bo wydawało mi się że wyglądam w nich grubo, ale ten jest na tyle fajny, że nawet jeśli trochę pogrubia i spłaszcza pupę, to wygoda jaką daje wynagradza wszystko. Uwielbiam go, choć mógłby być z nieco lepszego materiału, a najbardziej lubię te paski na plecach i to że kombinezon ma kieszenie, co bywa rzadkością w przypadku tej części garderoby.

Mój kombinezon zestawiłam z rockowymi dodatkami. Buty, które mam na sobie kupiłam w 2011 roku i nawet pokazałam je raz na blogu, zresztą zobaczcie sami – Włoskie lody. Jak widać ciężko jest mi się rozstać z niektórymi rzeczami, ale obecnie trwa mała wyprzedaż mojej szafy, więc jeśli macie na coś ochotę pytajcie śmiało. Nieodłącznym elementem okazała się również ramoneska, sznur kamieni i wzorzyste okulary. A Wy lubicie kombinezony?

Link do wyprzedaży: WYPRZEDAŻ NA FACEBOOKU  /  VINTED

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

kombinezon w roli głównej

Ramoneska – Mohito  /  Kombinezon – Pepco  /  Sandały – [KLIK]

Okulary – Sinsay  /  Naszyjnik – Glitter