magia świąt

Magia Świąt

Życzę Ci wesołych Świąt.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Święta Bożego Narodzenia mają swoją wewnętrzną magię? Przecież atmosfera świąt nie dla wszystkich wiąże się z tradycją, religią i tą całą magiczną otoczką. Dlaczego więc, celebruje je większość znanych nam osób?

Dlaczego życzymy sobie wesołych Świąt, skoro nie raz nawet nie wiemy, czy ktoś je obchodzi? To kwestia tradycji, a może po prostu głupiego przyzwyczajenia…?

W końcu mówimy sobie też dzień dobry i choć dzień możemy mieć akurat fatalny, to innym życzymy dobrego dnia. A może jednak, podobnie jak w przypadku „wesołych Świąt” nie zastanawiamy się nad tym i wypowiadamy puste słowa, pozbawione serdeczności?

Założę się, że nie raz zdarzyło Wam się powiedzieć „dzień dobry” nielubianej sąsiadce, bo tak wypada… i nawet Wasza mina nie miała nic wspólnego z serdecznością, ale przecież to takie oczywiste, tak trzeba, to przejaw dobrego wychowania.

Zatem… życzycie sobie wesołych Świąt, czy raczej czekacie na pozdrowienie z drugiej strony, by nie popełnić gafy?

Dlaczego obchodzę Święta?

To bardzo proste i wcale się tego nie wstydzę. Ludzie czasami mają opory przed tym, aby mówić o sobie, swoim życiu i poglądach. Osobiście, nigdy nie miałam takich problemów.

Lubię dyskusje, choć nie zawsze mam rację. Czasami bywa to irytujące, ale patrząc na otaczający nas świat i społeczeństwo, które coraz bardziej się od siebie oddala myślę, że każda rozmowa jest lepsza niż jej brak.

Wracając jednak do tematu, obchodzę Święta Bożego Narodzenia, ponieważ jestem osobą wierzącą. Co prawda, nie zawsze praktykowałam tak często jak teraz. Wydaje mi się nawet, że w moim życiu bywały również momenty, w których miałam chwile zwątpienia, a kościół omijałam szerokim łukiem z powodów, które dziś określiłabym jako głupie.

Czasami jednak bywa tak, że w naszym życiu coś się zmienia, lub na swojej drodze spotykamy kogoś z kim mamy ochotę zrobić więcej, przeżyć coś wyjątkowego albo zwyczajnie cieszyć się z małych rzeczy, żyjąc dniem dzisiejszym. I tak też było u mnie…

Oczywiście, Święta w moim domu rodzinnym zawsze były czymś ważnym, ale ze względu na wielowyznaniowość  naszej rodziny nigdy nie czułam większej potrzeby przynależności do swojego wyznania. Nie przywiązywałam też znacznej wagi  do konkretnych zwyczajów religijnych.

Dla osób mieszkających na terenie Śląska Cieszyńskiego nie ma w tej wielowyznaniowości nic dziwnego, dlatego też nie mam do moich rodziców i dziadków absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wiem, że starali się wychować mnie jak najlepiej potrafili.

Sama jednak cieszę się, że wspólnie z mężem będziemy mogli przekazać naszym dzieciom te same, konkretne zasady, ucząc je równocześnie tolerancji do innych wyznań.

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

Gdzie ta magia?

U mnie magię robi przede wszystkim rodzinna atmosfera, pieczenie ciasteczek z mamą, strojenie choinki i oczywiście wspólne kolędowanie w kościele.

Te Święta jednak będą nieco inne. To nasze pierwsze wspólne świętowanie, a za rok o tej porze będzie nas jeszcze więcej, dlatego z nadzieją patrzę w przyszłość i wiecie co, jestem pewna że  z roku na rok będzie jeszcze magiczniej…

Dlatego też, wszystkim świętującym bez względu na to jaki mają powód składam najserdeczniejsze życzenia. Zdrowia, szczęścia, pomyślności oraz aby wykorzystali ten nadchodzący czas na chwilę zadumy i pogłębili swoje relacje z bliskimi.

Jeśli macie ochotę podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi Świąt, to zapraszam serdecznie do kontaktu.

Ps. Warto czasami się zatrzymać na chwilę i zastanowić nad sensem tego, co robimy…