Projekt Denko: Maj 2015

Jeśli śledzicie blogi kosmetyczne, to na pewno wiecie czym jest Projekt Denko. Dla tych, którzy się z tym jeszcze nie spotkali zamieszczam krótkie info poniżej.

Co to jest Projekt Denko?

To akcja polegająca na zużywaniu posiadanych kosmetyków do momentu, aż osiągną tytułowe „Denko” – czyli dno opakowania. Jej celem jest zużycie kosmetyków w całości i pozbycie się namiętnie chomikowanych i gromadzonych produktów, które tylko zajmują miejsce i kurzą się na półkach.

Idea Projektu Denko została stworzona wraz ze wzrostem zakupoholizmu wśród głównie żeńskiej części społeczeństwa. Podejmując wyzwanie dążymy do minimalizmu kosmetycznego, ograniczamy zbędne wydatki i panujemy nad pokusą kupowania coraz to większych ilości kosmetyków, których pewnie nigdy nie zużyjemy do końca.

Jak zacząć?
  1. Zbierz wszystkie kosmetyki w jedno miejsce, ich widok może Cię przerazić!
  2. Posegreguj kosmetyki według zasady: używam – nie używam.
  3. Sprawdź daty ważności i wyrzuć wszystko, co jest przeterminowane.
  4. Zrób listę tego, co zamierzasz zużyć w danym miesiącu i za wszelką cenę trzymaj się postawionego celu.

Poczuj się w końcu wolna i miej satysfakcję ze zużycia tego, co zalega Ci w kosmetyczce. Przy okazji na pewno sprawisz radość swoim bliskim wolnym miejscem na półkach w łazience i nie tylko!

W postach z cyklu Projekt Denko pojawiać się będą również krótkie recenzje produktów, dlatego już teraz zapraszam Was do śledzenia wszystkich nowości poprzez Google+ lub na Facebooku.

 

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

 

Moje Majowe Denko przewiduje iż zużyję w końcu zestaw kosmetyków AA. Żel, piling i balsam do ciała zaczęłam używać już miesiąc temu, zaraz po otrzymaniu ich na spotkaniu blogerek – modanastrychu.com/wiosenne-spotkanie-blogerek/, ale jak widać kosmetyki te są dość wydajne i nie tak łatwo szybko się z nimi pożegnać.Projekt Denko zestaw AA
Recenzja:

AA Oil Infusion Żel peelingujący do mycia twarzy

Pojemność: 150 ml
Cena: około 15 zł
Rodzaj cery: Każdy, sucha i wrażliwa
Od producenta…
„…Zawiera szlachetne olejki avocado i babassu o działaniu odmładzającym. Są one bogatym źródłem składników odżywczych, witamin, antyoksydantów i mikroelementów. Nowoczesna formuła dokładnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, a jednocześnie delikatnie złuszcza obumarłe komórki naskórka, przywracając skórze gładkość i miękkość. Nie zawiera mydła ani SLES.”

 

Moim zdaniem najlepszy produkt z całego zestawu, idealna lekka konsystencja z drobnymi ziarenkami świetnie rozprowadza się na skórze twarzy i szyi. Stosuję go co kilka dni, głównie wieczorem, dzięki czemu rano moja twarz jest niesamowicie gładka i ma jednolity kolor. Peeling świetnie radzi sobie z niedoskonałościami, które eliminuje dosłownie do zera. Produkt ma również bardzo przyjemny delikatny zapach. Moja ocena 5/5. Na pewno kupię ponownie!

 

AA Oil Essence Multi balsam do pielęgnacji ciała Lotus

Pojemność: 250 ml
Cena: około 13 zł
Rodzaj skóry: normalna
Od producenta…

 

„…Kremowy balsam łączy w sobie kompleksową pielęgnację z pięknym, zmysłowym zapachem. Jego bogata receptura opiera się na zastosowaniu cennych olejków – arganowego i marula, nadających skórze doskonałe nawilżenie, jędrność i gładkość. Balsam dobrze się wchłania, otulając ciało tajemniczym zapachem kwiatu lotosu.”

 

Stosowałam lepsze balsamy, niestety w tym przypadku średnio odpowiada mi zapach i konsystencja produktu, a także jego wchłanialność. Może to kwestia mojej skóry, ale nie zauważyłam wyjątkowego nawilżenia, jędrności i gładkości, ale nie używałam produktu codziennie, więc może tutaj był mój błąd, od dziś będę smarować się dzień w dzień oczywiście by go zużyć do końca maja, więc zobaczymy, jeśli coś się zmieni na pewno Was o tym poinformuję. Cena w stosunku do jakości moim zdaniem jest adekwatna i konkurencyjna, ale chyba nie skuszę się ponownie na ten balsam. Moja ocena 3/5.

 

AA Oil Essence Żelowy peeling do ciała nawilżający

Pojemność: 200 ml
Cena: około 17  zł
Rodzaj skóry: normalna
Od producenta…
„…Wygładzający peeling stanowi połączenie działania złuszczającego, pielęgnacji i zmysłowego zapachu. Jego receptura została wzbogacona o szlachetne olejki – babassu i awokado, które nadają skórze odpowiednie nawilżenie oraz aksamitną gładkość. Peeling wygładza i rewitalizuje naskórek, otulając ciało delikatnym aromatem kwiatu orchidei.”

 

Peeling jak peeling, moim zdaniem zdecydowanie zbyt gęsta konsystencja, ciężko się rozprowadza na skórze, trzeba co chwilę dodawać odrobinę wody by fajnie rozprowadzić go na ciele. Efekt po użyciu słabo widoczny, gdybym mogła chętniej używałabym tego peelingu do twarzy na całe ciało, na pewno sprawdził by się lepiej. Stosunek jakości do ceny średni, uważam że 17 zł to trochę za dużo jak na to, co oferuje nam firma AA w przypadku tego peelingu. Moja ocena 3/5.

 

Kolejną rzeczą, którą chciałabym skończyć w tym miesiącu jest pomadka ochronna z filtrem SPF 20 Neutrogena Formuła Norweska i krem do rąk, kupiłam je w marcu, więc najwyższa pora się pożegnać. Choć pomadka z ochroną na pewno przyda się nawet bardziej niż zimą, to zwyczajnie mam ochotę na odrobinę koloru i owocowego zapachu. Żegnaj bezbarwna pomadko!Projekt Denko zesaw Neutrogena  Norweska

 

Następny produkt to odżywka do paznokci z Wapniem – Wibo, ostatnio koleżanka poleciła mi inną, więc chętnie pozbędę się tej i wymienię ją na nową.
Recenzja:

Odżywka Calcium Milk Therapy

Pojemność: 8,5 ml
Cena: około 7  zł
Rodzaj paznokci: słabe, wolno rosnące o przesuszonej płytce
Od producenta…
„…Wzmacnia poprzez odpowiednie nawilżanie, co powoduje szybszy wzrost paznokcia i poprawia jego kondycję. Zawiera filtry UV, wapno, proteiny mleka, wyciąg z dębu i siemienia lnianego. Sposób użycia: bezpośrednio na płytkę paznokcia lub jako bazę pod lakier.”

 

Świetna odżywka, którą stosuję zamiast lakieru, ponieważ sprawia że paznokcie są ładne, mają delikatny mleczny kolor, wyglądają zdrowo i naturalnie. Ponadto, dzięki niej paznokcie dużo szybciej rosną. Stosuję zwykle raz, dwa razy w tygodniu, na moim instagramie możecie zobaczyć jak wyglądają paznokcie po pomalowaniu – https://instagram.com/p/2dhq8aqww1/. Jedyny minus – póki co, nie pomaga na rozdwajające się paznokcie zwłaszcza w moich kciukach, ale chyba zbyt wiele oczekuję od produktu za kilka złotych. Moja ocena 4/5, możliwe że sięgnę po nią ponownie.
Projekt Denko odżywka Wibo

 

Ostatnią rzeczą, z którą mam zamiar się na dobre pożegnać w tym miesiącu są perfumy Beyonce – Pulse Summer Edition, które goszczą u mnie już od września – modanastrychu.com/new-in-my-closet-0914/! Na szczęście buteleczka jest już prawie pusta, więc nie powinno być z tym większego problemu.

 

Projekt Denko perfumy Beyonce

 

Trzymajcie kciuki za wolne półki w pokoju i w łazience, a jeśli macie ochotę to przyłączcie się do wspólnej akcji zużywania. Kolejny post z cyklu Projekt Denko pojawi się już za miesiąc.