Refleksje po FWP, spotkamy się na szczycie!

Hej !

Wróciłam co prawda już w poniedziałek, ale dopiero dziś mam chwilę aby napisać coś więcej. Przede wszystkim ze smutkiem muszę stwierdzić, że nie umiem się racjonalnie pakować :D, zwłaszcza jeśli mam na to jakąś godzinę i w dodatku nie zrobiłam wcześniej porządnych przymiarek. Oczywiście starałam się stworzyć jakieś konkretne zestawy, ale jak to zwykle bywa na miejscu okazało się, że „nie mam się w co ubrać”. W związku z powyższym przyznaję szczerze, że jedyna część garderoby, którą wykorzystałam w 100% to buty, choć i tak najwygodniej było w meliskach :P, a platformy miałam na sobie przez jakieś 3-4 godziny, ponieważ uznałam, że nie będę męczyć swoich już i tak dość zmęczonych stóp przed kolejnymi kilkoma godzinami spędzonymi na pokazach i potem jeszcze w samochodzie <byłam jedynym kierowcą>. I to by było na tyle póki co w temacie ciuchowym.
Jeśli chodzi o sam Fashion Week, to muszę bardzo pochwalić organizatorów za zgrabnie przeprowadzoną imprezę, pomimo kilku wpadek, które można by było wyeliminować, gdyby tylko komuś „z góry” się chciało.  Ale w szczególności wielkie brawa należą się wolontariuszom, którzy przez kilka dni harowali na najwyższych obrotach, tylko dlatego że kochają modę, ponieważ robili to wszystko za free. Brawo kochani, podziwiam was za zaangażowanie, naprawdę zrobiliście kawał dobrej roboty, mam nadzieję że na kolejnej edycji zostaniecie trochę bardziej docenieni! 
Na koniec chciałabym podziękować wszystkim, z którymi miałam okazję porozmawiać, zrobić sobie zdjęcia itp. itd. Dzięki Wam spędziłam kilka wspaniałych dni, które będę wspominać pewnie jeszcze przez długi czas. Mam nadzieję, że z kilkoma osobami spotkam się już niedługo, a z resztą chociażby za pół roku, na kolejnej edycji Fashion Philosophy :*
Miłego dnia !

POLUB MNIE NA: